Zdjecia i film w koncu sa

Hej! troszke mi z tym zeszlo, i w koncu po wielu trudach i mekach udalo mi sie opublikowac galerie zdjec a takze film zlozony wysilkiem wszystkich czlonkow naszej wyprawy. A oto wspomniana produkcja:

Ogladajcie do samego konca! ;-)

Koniec

no to juz koniec naszej podrozy - krotkiej, ale owocnej :-) bylo warto i goraco polecam. wrocilismy prawie bez przeszkod, w budapeszczie nam dolalo a jedyna niespodzianka bylo ladowanie z rzeszowie, gdzie z samolotu wysiadla banda ponad 50 rabinow (przez ktorych mielismy zmieniona trase).

oczywiscie jak wszystko ogarne to pojawi sie tu szersza galeria no i material filmowy jak go odpowiednio obrobimy.

na sam koniec 2 zdjecia z ostatnich 2 dni pod tytulem “znajdz roznice” ;-)
img_1899.jpgimg_1972.jpg

no to spadamy

17 minut do taxi na lotnisko, zegnamy Bangkok, zegnamy Azje, ostatnie glebokie wdechy goracego, wilgotnego i pelnego spalin powietrza, ostatnie lyki chang beer… eh - szkoda, ze juz koniec, dzisiaj powloczylismy troche po miescie, nie bede sie wdawal w szczegoly, zdjec tez nie bedzie. po drodze zwiedzimy moze jeszcze budapeszt. tymczasem do zobaczenia w krakowie!

Wybory w Bangkoku

eh, dzis za nami przedostatni dzien w Bangkoku - i udalo nam sie zaglosowac!

vongvanij building, 25te pietro, ambasada RP w Bangkoku. sprawdzeni i wpuszczeni przez groznego BORowika przywitalismy sie z szanowna komisja i szczesliwie odnalezlismy swoje nazwiska na liscie uprawnionych do glosowania (stosowne maile wyslalismy jeszcze w Polsce). krzyzyki w odpowiednich kratkach i karty do urny. ponizej szczegoly glosowania:

  1. obywatel Wiktor - obowiazek obywatelski wypelnil, wybral poprawnie
  2. obywatelka Natalia - obowiazek obywatelski wypelnila, pomimo wahania wybrala poprawnie ;-)
  3. obywatel Michal - obowiazku obywatelskiego nie wypelnil, bo nie chcialo mu sie wyslac maila do ambasady - przez nastepne 4 lata nie ma prawa wypowiadac sie na temat polityki w Polsce
  4. obywatel Grzegorz i obywatelka Barbara - obowiazku obywatelskiego nie wypelnili, ale maja rozsadne usprawiedliwienie - dzisiejszy dzien spedzili na lotnisku i w samolocie (niedawno dolecieli do Fraknfurtu)

Budynek, w ktorym znajduje sie ambasada i jedyne miejsce przed wejsciem, gdzie mozna bylo robic fotki - oczywiscie w srodku zabronione:
img_1844.JPGimg_1836.JPGimg_1838.JPG

No a poza tym to zwiedzania ciag dalszy, kompleks palacu krolewskiego ze swiatynia szmaragdowego buddy, swiatynia z lezacym budda i pare innych.
img_1689.JPGimg_1746.JPGimg_1721.JPGimg_1767.JPGimg_1810.JPG

Na koniec dnia odwiedzilismy tez najwiekszy targ/bazar w Bangkoku - taka nasza tandeta tylko nascie razy wieksza i asortyment bogatszy. choc najfajniesza atrakcja dla mnie byl slonik, ktory ni z tego ni z owego pojawil sie za naszymi plecami. biedne zwierze mozna bylo nakarmic za pieniadze… pozniej juz tylko powrot przez china town - mozna sie poczuc jak w chinach :-)
img_1857.JPGimg_1869.JPG

jutro ostatni dzien, obejrzymy pozostale atrakcje, zarzyjemy tradycyjnego tajskiego masazu (jeden juz za nami) no i o 20 na lotnisko, jak znam zycie to jakos do krk wrocimy choc na pewno nie planowo ;-)

Do przerwy 0:1 :-)

hehe, wygrywamy! w sumie jak to pisze to juz jest 1-2, ale spokojnie dogramy to do konca i moze cos jeszcze wpadnie. oj szykuje sie zaloba na kaluzy :-D DZIEKI wszystkim za smsy z wynikami :-)

no a my w Bangkoku. dzisiaj pierwsza rundka po miescie, i znowu swiatynie (chyba juz wszyscy mamy ich po dziurki w nosie, delikatnie mowiac) ;-)
img_1536.JPGimg_1540.JPG

przy okazji przetestowlismy nowe srodki transportu, tj. kolejke skytrain i autobusy rzeczne - zdjec brak. ale jezeli ktos jeszcze nie zakumal co to sa tuk-tuki oto one w pelnej krasie:
img_1477.JPG

no i ekipa na jednej ze swiatyn + palac krolewski (chyba, jutro zbadamy go dokladnie za dnia) noca:
img_1604.JPGimg_1654.JPG

no a my nocujemu w dzielnicy backpackersow, z khao san jako najbardziej znana ulica (szczesliwie mamy nieco spokojniejsze miejsce) - mozna tu kupic prawie wszystkom m.in. prawo jazdy i paszport:
img_1669.JPG

Bangkok jednak szokuje, kontrast kulturowy biednej ulicy i gigantycznych moli handlowych. prostytucja na jednym rogu, na drugim posazki buddy. ciekawe miasto, ale na dluzsza mete nie do wytrzymania. mysle ze pozostale 2 dni wystarcza nam na zapoznanie sie z nim. tymczasem Greg i Basia juz jutro wylatuja do Polski. trzymamy kciuki, zeby zalapali sie na wlasciw loty :-)

koniec meczu!!! - spokojnie 1-2 i kazdy to powie… wiselka rzadzi w krakowie :-)